Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

bliżej mgły...

budzę się
przypominam sobie kształty dnia
powoli unoszę ciało
skręcona kostka na miejscu
zaczyna wracać do siebie i być widoczna
rozciągam stawy i resztę połączeń

przypominam sobie dźwięk wibrujący
pomimo leniwego poranka
wyciągam ciepłą kurtkę
naciągam wielkie buty
bateria naładowana
kubek po kawie pustką woła
przez ten krótki poranny czas nie zatęskni za szybko

ruszam mimo snu w kącikach oczu
gna coś w środku
bezwstydnie ciągnie dalej niż okno wskazuje
rozciągam się w fotelu na kółkach
mam przewodnika, pilnuje drogi
ja sprawdzam poziom mgły
i brak ludzi wokół

wysiadka


majestatyczne konary dają jasny przekaz jak można je ominąć nie zobaczyć nie chcieć się zatrzymać przejechać i nic nie poczuć... nikogo nie ma można więc...
ja już jestem w zatrzymaniu oddalam się od nadstawiania karku nadproduktywności otulonej pierwszym gorzkim posmakiem wypalenia zbyt szybkich kroków obezwładniających kostkę
ciepło wielkich butów dodaje pewności cienkie delikatne niteczki uciekają mgle




robi się jaśn…

Najnowsze posty

porządki...

gdy rozgadanie znika...