Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

urywki...

piętrzą się zaległości
obrastają kurzem
omszałe zarośla rzeczy zaplanowanych
i niewykonanych odciągają uwagę...

ale...
nie zasłaniają widoków
bo podróż już się rozpoczęła


kolejne zakręty zawijają się
zmniejszając spiralę
kurz sobie rośnie w siłę
ale nie na moim horyzoncie...

niebo zasnute kotarami szarości
nie zwalnia jednak biegu myśli
szum subtelnego pomruku gór
przywołuje dreszcz, by nie zawracać

i otwierają się okna przepełnione zielenią
podkręconą poranną ulewą...*




bezludny poranek
daje wytchnienie
budzi ukryte śpiące jeszcze pokłady energii
kroki nabierają sprężystości
a woda dodaje łagodności**




ożywia omszałe kamienie przypomina, kto tu rządzi! przeciska się lawirując dostojnie, by za chwilę buchnąć z krzykiem wbrew grawitacji






nie pozostawia złudzeń
prze do przodu
nie zawraca
pozwala sobie na wolność
niczym nieskrępowaną bezczelność
i przywołuje do siebie...

by nie odwracać wzroku
obmywa spragnione stopy
uziemiając niepotrzebne lęki


i nawet nie wiesz kiedy jesteś umoczony! odst…

Najnowsze posty

poznając swoje granice...

ciemność na kole...

oswajając oczekiwania...