Wyjątkowy dzień...

... dzisiaj mamy! To chyba najważniejsze święto w roku i w dodatku dla każdego, małego i dużego!




Mała Dziewczynka zrobiła tło na banerkach powyżej. I przyznaję - niezła kreska ;-)
A z Młodym porwaliśmy się na samodzielne zrobienie lizaków! I cóż przepis niby prosty, bo wystarczy:
- 200g cukru
- łyżka wody
- garnek
- i podgrzewamy
- i czekamy aż powstanie karmel
... i powstał, chociaż trochę zbyt długo się ten nasz cukier karmelizował, bo aż nadto zbrązowiał, no ale...
pierwsze koty za płoty! Potem ten bardzo gorący karmel lejemy na coś do czego nie przywiera nic gorącego - najlepiej sylikonowa podkładka i to prosta, bo:
1. ważne żeby karmel nie spływał jak rzeka, a stworzył fajnego kleksa!
2. w trakcie stygnięcia należy wsunąć w naszego kleksa patyczek i czekać aż zatopi się i przyklei!
3. można przystąpić do dekoracji, czyli posypki wszelakie ciastowe w ruch!
4. i czekamy aż wszystko razem ostygnie wystygnie i ....
... i tutaj nasz karmel nie stężał całkowicie i nadal po całej nocy leżakowania jest klejący i lekko lejący!
Wniosek:   lizaki owszem da się zrobić w domowym zaciszu, ale są od razu do natychmiastowego spożycia!
(przepis z czerwcowego Zwierciadła - polecam całe, od deski do deski ;-))








Można tez dodać do karmelu soku malinowego czy jagodowego, by pięknie zabarwić nasze lizaki.
No i słodkości gotowe!
Na Dzień Dziecka i nie tylko!
a na razie to tyle!
I pamiętajcie wszystkie dzieciaki dzisiaj są wyjątkowe, a te wielkie z dowodami osobistymi chyba najbardziej!
d.

Komentarze

Popularne posty