no stres....

... odstresuj się , wyluzuj, daj spokój, co się pieklisz, co się ciskasz, uspokój się, nie stresuj się...
taaaa, tylko jak!!!

sposobów tysiące, co głowa to inne podejście do tematu, wszystko zależy zależy zależy.... od miliona czynników....

ale

wystarczy wizyta w księgarni, a wcześniej umiejętność czytania ze zrozumieniem gazet, artykułów, śledzenia  nowości wydawniczych lub zagłębiania się recenzjach i... odkrycia czegoś nowego

tym razem Grupa Wydawnicza Foksal wydała na nasz rynek (pierwsza publikacja w Wielkiej Brytani) KOLOROWY trening ANTYSTRESOWY i .... hasło na okładce odstresuj się dotarło i do mnie





z księgarni wyszłam z treningiem: esy-floresy, bo po pierwsze to urzekły mnie ilustracje
czarna gruba kreska, prostota i ilość detali



ilość pomysłów, motywów ogromna
pierwsza część książki to gotowe prace do kolorowania, a druga część to już rozpoczęte rysunki, do dokończenia według własnego uznania, tak zwane pole do popisów...








po drugie chcę się odstresować w nowy inny sposób
a po trzecie zapowiada się kolejny turnus w domu pt. ospa, więc trzeba szukać ciekawych rzeczy do roboty, żeby nie oszaleć
tak oto odkryłam tę niepozorną książkę i jej walory działające na mój zestresowany organizm, a szczególnie głowę i śmiało mogę powiedzieć, zaśpiewać czy zadeklamować - to działa!!!
bo i patrząc, że w ciągu półtora dnia wszyscy domownicy ślęczeli z kredkami nad tą książką, uważam, że to udane wydawnictwo!!!

wystarczą kredki flamastry farby





kawałek wolnego stołu, świeża kawa, muzyka w tle i kolorujesz, a jednocześnie bezboleśnie się odstresowujesz...

pierwsze dzieło ukończone - sowa (użyłam flamastrów)




kartki są przygotowane do wyrwania, mają odpowiednie perforacje, tak to chyba się nazywa, więc śmiało można machnąć sobie obrazek prosto w ramkę i na ścianę...

takie treningi antystresowe polecam
d.




Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty