czarny marker...

jakiś czas temu obrabialiśmy mandale dzięki inspiracji od Mamarak klikać i rozgościć się, a dzisiaj poszalałyśmy z czarnym markerem,
okazja pojawiła się spontanicznie
przy porządkowaniu starych szpargałów, odnalazłam swoje stare czarno-białe dzieło i szkoda mi się go zrobiło, bo wyblakło, straciło swoją głęboką czerń i jakieś takie przykurzone zalegało na półce, choć miało swoją wędrówkę już po domu i pokojach, ale opatrzyło się i zniknęło wśród szpargałów.

wzięłam więc czarny marker i postanowiłam je odrestaurować i nieco udoskonalić, w trakcie moich zabiegów odnawiających Mała Dziewczynka wyrwała mi marker z ręki i zaczęła domagać się białej kartki, patrząc z zacięciem na moje wyczyny.

dostała więc białą kartkę i powstał portret chłopca w deszczu
dzieło wyjątkowe, więc zgłaszam je na konkurs u Mamarak.pl, zajrzyjcie koniecznie o tutaj - klik




a moje dzieło sprzed lat - wyglądało tak


miałam taki moment w życiu, totalną fazę na czarno-białe grafiki i takie portrety, niestety portrety poszły w świat, zdjęć ni ma, więc chociaż to zachowam ku pamięci, a może i stanie się inspiracją i powstaną kolejne!
Ten portret to moja interpretacja, podobnego dzieła, które gdzieś kiedyś dojrzałam w jakiejś gazecie, a dzisiaj odnowione, poprawione i z głębszym spojrzeniem ;-)
jak widać wystarczy biała kartka, czarny marker i włala!






i czas szukać odpowiedniej ramy ;-)
d.






Komentarze

Popularne posty