powolny czas...

zero pośpiechu, zwolnienie,
odpuszczenie temu wszystkiemu, co mętne, zagmatwane, ponure, stojące w miejscu, co trwa w iluzji, w zaprzeczaniu, zwalaniu odpwiedzielności, temu wszystkiemu, co hamujące

powolny czas
podarowany sobie
jak prezent

i paradoksalnie
jak daję sobie ten czas
to okazuje się, że mam go jakby więcej
chyba się wtedy rozciąga ;-)

i tak znalazł się czas na uszycie poszewek na poduchy - odkładane to szycie było wiele razy, aż wreszcie..
udało się, są nowe, w błękicie farbowanym i dla kontrastu białe w czerwone gwiazdy








był też czas na szukanie inspiracji tam, gdzie jest wszystko, czyli pod nosem ;-)
szpak dał się podglądać w trakcie kąpieli








motyl też cierpliwie dał się pooglądać Małej Dziewczynce z każdej strony












i kwiaty - żywa inspiracja






i był czas na malowanie








to dzieło wielu rąk i jeszcze nie jest ukończone
końcowy efekt zapewne zaprezentuję niebawem!


i taki powolny czas
to najlepszy prezent!
d.










Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty